|
Dnia 11.09.2008 część , Ci odważniejsi ;), uczniów naszej klasy wraz z wychowawczynią i Panią od niemieckiego wyruszyło by pokonać pieszo, nie wpław , 10 kilometrowy odcinek rezerwatu ze specyficznym mikroklimatem znajdującego się w Jarze Raduni, czyli nad rzeką Radunią. Podróż naszą zaczęliśmy w miejscowości Babi Dół a zakończyliśmy w Żukowie. Jak bardzo specyficzny mikroklimat ma to miejsce przekonaliśmy się na własnej skórze bo po pokonaniu 1/3 trasy, pozbieraniu sporej ilości grzybów i odpoczynkiem nad pięknym jeziorkiem gdy zaczął się ten trudniejszy odcinek trasy, spotkała nas straszna ulewa. Skutkiem jej było:
- przemoczenie (totalne) wszystkich uczestników
- kontrolowane (mniej lub bardziej) i widowiskowe (mniej lub bardziej) upadki wszystkich uczestników
- wygląd jak stwora z bagien wszystkich uczestników
Ale były i pozytywy, i to nawet sporo:
- mnóstwo śmiechu i radochy (szczególnie jak się ktoś inny przewrócił, a już najwięcej jak któraś z pań)
- grzyby zostały uratowane……..
|